poniedziałek, 25 października 2010

Chleb śmietanowy na liściu chrzanu

Potrzebowałam przepis na w miarę szybki chleb, najlepiej w garnku. Olciaky vel Olcik mnie nie zawiodła. Chleb łatwy w wykonaniu, a i liście chrzanu znalazłam jeszcze całkiem ładne i zielone.

Chleb śmietanowy na liściu chrzanu
  • 110 ml ciepłej wody
  • 190 ml śmietany (użyłam 18%)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 250 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 200 g mąki pszennej
  • 10 g świeżych drożdży
  • szczypta cukru
  • 8 g soli
  • 3 liście chrzanu


Drożdże rozpuszczamy w wodzie, dodajemy odrobinkę cukru, zostawiamy na około 10 minut- drożdże muszą się uaktywnić.
Dodajemy mąkę, śmietanę, wodę, oliwę, sól i zagniatamy spójne, miękkie ciasto. Mikserem trwa to około 3 minut.
Przekładamy ciasto na wysłaną liściem chrzanu lnianą ściereczkę, zawijamy i wkładamy do durszlaka (bądź koszyka rozrostowego). Odstawiamy na około 1 h. W tym czasie rozgrzewamy garnek żeliwny w piekarniku  w 250 st. C(około 30 minut). Zdejmujemy pokrywkę i ostrożnie, uwaga! łatwo się poparzyć! przekładamy chleb- ważne, liść chrzanu musi być na spodzie chleba. Przykrywamy pokrywką i pieczemy przez około 40 minut w 230 st. C. 10 minut przed końcem pieczenia zdejmujemy pokrywkę i dalej dopiekamy, aby chleb się ładnie zarumienił. Smacznego!:)

 Zdjęcia robione po zmroku z lampą :(

sobota, 23 października 2010

WP#90 100% razowiec pszenny

Dwa chleby zaproponowała Jola, a ja wybrałam 100% razowiec pszenny.

100% razowiec pszenny

Składniki poolish:
5 g świeżych drożdży
250 g letniej wody
250 g mąki pszennej razowej 100%

Drożdże rozpuściłam w wodzie i wlałam je do mąki, dokładnie wymieszałam, zakryłam i zostawiłam w cieple na 5 godzin (min 3, max 5 godzin). Do tego czasu mój ferment dobrze wyrósł (podwoił objętość) i może odrobinę opadł- to znak , ze poolish jest gotowy do użycia.

Składniki ciasta właściwego:
250 g mąki pszennej razowej 100%
5 g świeżych drożdży
10 g soli
80 g wody

Poolish wymieszałam z reszta składników i wyrobiłam sprężyste, odrobinę lepkie ciasto (łatwo jednak odchodzące od rak i stołu). Uformowałam kule, którą umieściłam w misce i pod przykryciem zostawiłam na 2 godziny, w połowie czasu ciasto złożyłam.Następnie wyjęłam je nas stół, rozciągnęłam delikatnie w prostokąt i zaczęłam zwijać, dobrze dociskając miejsce złączenia. Chleb umieściłam w wysmarowanej oliwą blaszce, zakryłam naoliwioną folią i pozwoliłam mu wyrosnąć ok 1 godziny.W tym czasie rozgrzałam piec do 250C i do gorącego wsunęłam foremkę z chlebem. Piekłam z parą Po 15 minutach , zmniejszyłam temperaturę do 230C i piekłam jeszcze ok. 20 minut.

Uwagi:
  • smaczny, acz bardzo razowo, intensywny.
  • piekłam w garnku, chociaż ciasto zwarte. 
 

niedziela, 17 października 2010

WP#89 Bułeczki maślane

... a właściwie wielkie buły!

Miękkie maślane bułeczki
750 g mąki pszennej 500
345 g wody
1 jajko (ok. 75 g)
60 g masła (temp. pokojowa)
45 g cukru
38 g mleka w proszku
15 g soli
38 g świeżych drożdży

Mieszamy wszystkie składniki i dobrze wyrabiamy. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Zostawiamy w misce pod przykryciem na 1 godzinę.
Dzielimy ciasto na 15 równych kawałków po ok. 90 g każdy (według J.H. na 12 - większych), formujemy okrągłe bułeczki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia - zostawiając niewielkie odstępy między sobą. Przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia - aż podwoją objętość - ok. 45 minut.
Przed pieczeniem smarujemy po wierzchu rozpuszczonym masłem. Jeśli chcemy uzyskać bardziej chrupiąca skórkę to możemy posmarować mlekiem zamiast masła.
Pieczemy w 200 C przez 15-18 minut - aż się zrumienią. Po wyjęciu z piekarnika ponownie smarujemy wierzch roztopionym masłem.Bułki studzimy na kratce. Gotowe!

Uwagi:
  • Ciasto elastyczne i łatwe w "obróbce";
  • Podzieliłam ciasto na 14 kawałków i upiekłam na dwa razy;
  • Wierzch posmarowałam mlekiem (przed wyrastaniem!)
  • Pierwsza porcja to olbrzymie buły, druga wyrastała w chłodniejszych warunkach,  ale też duże wyszły.
  • Są pyszne i mięciutkie.
  • następnym razem połowę zrobię z pesto, a połowę ze zmielonymi orzechami :)

wtorek, 12 października 2010

Korzenne ślimaczki z dynią

Wszyscy zachwycają sie dynia to i ja postanowiłam spróbować coś upiec z dodatkiem dyni. Wybrałam trzy przepisy:
Jak pomyślałam o zapachu wszystkich trzech przepisów to zdecydowanie wygrały
Drożdżowe ślimaczki korzenne z dynią.
(15 sztuk)
  • 7 g drożdży suchych lub 14 g drożdży świeżych
  • 1/4 szklanki letniej wody
  • 1/3 szklanki letniego mleka
  • 1 duże jajko, roztrzepane
  • 3/4 szklanki puree z dyni*
  • 1 łyżka masła, roztopionego
  • 3 i 3/4 szklanki mąki pszennej chlebowej (dodałam kilka łyżek więcej)
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki zmielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki zmielonego kardamonu
Nadzienie:
  • 90 g masła, roztopionego
  • 1/3 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 1/3 szklanki cukru brązowego
  • 2 łyżeczki zmielonego cynamonu
  • 1/2 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki zmielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej
  • 1/8 łyżeczki zmielonych goździków
W naczyniu wymieszać mąkę, cukier, sól, przyprawy i suche drożdże (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Masło rozpuścić; przestudzone wymieszać z mlekiem, wodą, jajkiem, puree z dyni i dodać do mąki. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).
W międzyczasie przygotować nadzienie: masło roztopić, cukry wymieszać z przyprawami.
Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić, rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30 x 40 cm, delikatnie podsypując mąką. Rozwałkowane ciasto posmarować masłem, posypać mieszanką cukru z przyprawami. Ciasto zwinąć wzdłuż dłuższego boku,  następnie pokroić ostrym nożem na 15 części, z których otrzymamy 15 bułeczek - ślimaków.
Bułeczki układać w niedużych odległościach od siebie (mogą się stykać) na wyłożonej papierem blaszce o wymiarach 25 x 30 cm, przykryć ściereczką, pozostawić do ponownego wyrośnięcia (od 30 - 45 minut).
Piec w temperaturze 190º przez około 25 - 30 minut. Jeszcze ciepłe polukrować.


Uwagi:
  • Dałam więcej mąki (bo pszenna 500), niż Dorota.
  • Dałam mniej cukru do nadzienia (sugerując się komentarzami pod przepisem autorki)
  • Miałam tylko 1/2 szklanki cukru pudru, więc lukru było symbolicznie, ale myślę, ze idealnie.
  • Bułeczki wyrastały przez noc w zimniuteńkiej spiżarce.
  • Są pyszne!!! Mięciutkie, słodkie, ślicznego koloru.
  • Zrobiłam błąd, że nie wyłożyłam blaszki papierem i nie wiem, czy blaszka się domyje.

piątek, 8 października 2010

Wyzwanie Włodka

Włodek jest z Ukrainy i nadal po 8 latach pobytu w Polsce trudno mu się przyzwyczaić do polskiego chleba: wg niego jest za miękki i za mało syty. Dowiedział się, że piekę chleb i stwierdził, że nie upiekę takiego jak na Ukrainie. Podjęłam wyzwanie.


Przeszukałam sieć  i znalazłam kilka przepisów na żytni chleb na zakwasie. Dopasowałam proporcje do siebie. 

Mój chleb żytni na zakwasie 
  • 500 g mąki żytniej 580 i 720 (pomieszałam)
  • 100 g maki orkiszowej z pełnego przemiału
  • 200 g aktywnego zakwasu żytniego (dokarmionego dzień wcześniej)
  • 1 łyżeczka soli
  • wody na wyczucie, żeby ciasto było zwarte i dało się łatwo formować w bochenek

Zmiksowałam wszystko w misce, podsypałam mąki na stolnicę i uformowałam bochenek. Blaszkę osypałam mąka i ułożyłam na niej chleb posypując również z wierzchu mąką. Wstawiłam chleb do pieca (30 stopni) na15 godzin. rano włączyłam piec na 200 stopni (z chlebem w środku). Piekłam godzinę, aż popękał i się zrumienił. Ostudziłam na kratce.
Moim zdaniem wypiek udany. Komisja w składzie Włodek, moja siostra i szwagier uznała jednogłośnie, że chleb smaczny mi wyszedł!